20:03:04
"Do czego jest zdolna telewizja?" - pyta wyemitowany wieczorem dokument telewizji France 2. Na potrzeby filmu stworzono fikcyjny teleturniej, przypominający eksperyment Milgrama z 1961 roku. Uczestnicy myśleli, że występują w pierwszym odcinku show, w którym zawodnicy są rażeni prądem za podanie złej odpowiedzi na pytanie. 69 kandydatów zgodziło się wziąć udział. I razić prądem.
La Zone Xtreme (Strefa ekstremum) był kręcony w studio, jak każdy inny teleturniej. Wcześniej wybrano uczestników, ładną prowadzącą i publiczność, która z uśmiechem na ustach oklaskiwała wydarzenia. Teleturniej nie zaskakuje scenariuszem, poza jednym wyjątkiem. W klatce, na podłączonym do prądu krześle, siedzi aktor udający uczestnika gry. Ci, którzy się zgłosili do wzięcia w niej udziału, nie wiedzieli o fikcji - byli przekonani, że ich zadaniem będzie karanie uczestnika za błędne odpowiedzi lub udzielenie ich za późno. Mieli do wyboru porażenie prądem o różnej mocy, za każdym razem słyszeli reakcję rażonego. Przy najniższych wartościach czuł łaskotanie, przy najwyższych jego krzyki były przeraźliwe i błagał o litość. W słynnym eksperymencie psychologa z Yale Stanleya Milgrama uczestnicy najchętniej wybierali najsilniejsze porażenie, niezależnie od okoliczności.
Producenci, ujawniając przed dzisiejszą emisją całego dokumentu okoliczności nagrania fałszywego teleturnieju, poinformowali: 70 procent uczestników, zachęcanych przez prowadzącą, korzystało ze swoich uprawnień śmiejąc się podczas "rażenia prądem". Jedynie co piąty odmówił wykorzystania maksymalnego napięcia 460 woltów.
- Faktem jest, że w tej grze granice pomiędzy rzeczywistością a fikcją są zamazane. Nawet, jeśli twój partner wrzeszczy z bólu i błaga o przestanie, ty wciąż dobrze się bawisz myśląc, że to tylko teleturniej - mówi Christophe Nick, producent La Zone Xtreme.
Eksperyment Milgrama
Eksperyment Milgrama przeprowadzono kilka miesięcy po zatrzymaniu przez izraelski Mossad nazistowskiego zbrodniarza Adolfa Eichmanna. Eichmann, który bronił się przed sądem mówiąc o zdjęciu z niego odpowiedzialności za czyny, które wykonywał "będąc jedynie posłusznym rozkazom", był jednym z motorów napędowych dla badaczy psychologii społecznej. Milgram badał to zjawisko, dzieląc uczestników eksperymentu na dwie grupy. Pierwsza była świadoma tego, co się dzieje i miała odgrywać bycie rażonymi prądem na krześle. Druga miała nakaz rażenia prądem i właśnie to - według psychologii społecznej - zdjęcie z nich odpowiedzialności poprzez posłuszeństwo wobec nakazu, sprawiało że prawie dwie trzecie z nich bez oporów korzystało z tortury.
W eksperymencie Milgrama niecałe dwie trzecie wykonało polecenie i raziło prądem, w przypadku telewizji było to 81 procent. - Dlatego trzeba się zapytać co ma większą władzę, budzi większe posłuszeństwo: autorytet, czy globalny system, jakim jest telewizja - mówią o swoim programie twórcy z France 2.
Cały dokument France 2 został wyemitowany dziś o godzinie 21.45 naszego czasu. Dotyczył współczesnej telewizji - tego, jak wpływa na ludzką psychikę i zachowania społeczne.
gazeta.pl
Musisz być zalogowanym aby móc dodawać komentarze









